Europejski Parlament Młodzieży na sesji w Białymstoku

Poznawali nowych ludzi, podszlifowali angielski, a przede wszystkim szukali rozwiązań największych aktualnych problemów świata. W sobotę, ramach 27. Dnia Europejskiego Parlamentu Młodzieży EYP, w budynku Społecznego Liceum Ogólnokształcącego STO przy ul. Fabrycznej 10, odbyła się sesja Europejskiego Parlamentu Młodzieży EYP Poland.

To symulacja obrad Europarlamentu. Wzięło w niej udział 60 studentów i uczniów szkół średnich z Białegostoku, Piły, Warszawy, Krakowa i Torunia oraz z Ukrainy.

Na pomysł zorganizowania sesji w Białymstoku wpadł Piotr Cichocki, uczeń Liceum z Fabrycznej.

- Uczestniczyliśmy wraz z kolegami ze szkoły w podobnych wydarzeniach w innych miastach. Uznaliśmy, że to świetna sprawa i postanowiliśmy tę ideę szerzyć w Białymstoku ? mówi Piotr.

Napisali projekt i wysłali go do zarządu młodzieżowego parlamentu. Na szczęście się spodobał i młodzież z Białegostoku mogła działać.

- To, że nam się udało, to ogromna satysfakcja. Po drugie ? zdobyliśmy niewiarygodne zdolności organizacyjne, które przydadzą nam się w przyszłości. Przecież sami musieliśmy o wszystko zadbać, zdobyć sponsorów. Organizacja tej sesji to dla nas szkoła prawdziwego życia ? zapewnia Piotr Cichocki.

Delegaci zostali podzieleni na komitety, które ? po zabawach integracyjnych -obradowały nad ważnymi ? politycznymi, ekonomicznymi i społeczno-kulturowych zagadnieniami. Dyskutowano o problemach rasizmu i ksenofobii, terrorze w Syrii, nieefektywnej edukacji seksualnej, kryzys w strefie Euro, oraz rozbudowie infrastruktury komunikacyjnej we wschodniej części Unii Europejskiej.

Robert Tykowski uczy się w I klasie w II LO w Białymstoku. To już jego druga sesja w życiu. I zapewnia, że nieostatnia.

- Podoba mi się, że mogę przedstawić swoją opinię na większym forum. A potem o tym podyskutować ? uśmiecha się. ? Bo mówienie o ważnych sprawach pozwala zmieniać różne rzeczy. Nie warto milczeć, gdy uważamy, że coś źle funkcjonuje.

W sobotę Robert dyskutował o ACTA.

- Zastanawialiśmy się, czy to dobre rozwiązanie ? opowiada. ? Moim zdaniem sam pomysł jest dobry, za to wykonanie złe. Trudno zresztą rozpatrywać ACTA poważnie, skoro jest to coś, co tak naprawdę w żadnym stopniu nie broni artystów. To jest po prostu sposób tylko na to, żeby więcej jeszcze pieniędzy trafiało do ludzi, do których nie powinny one trafiać, a nie do artystów ? zapala się Robert.

Małgorzata Osypiuk na sesję przyjechała aż z Torunia. Do spotkania przygotowywała się bardzo skrupulatnie. Nic dziwnego, bo w jej komitecie dyskutowano na naprawdę ?dorosłe? tematy.

- Rozmawialiśmy o edukacji seksualnej i sytuacji w Syrii ? mówi Małgorzata. I wierzy, że nawet w tak poważnych sprawach głos młodych ma znaczenie.

- Możemy szerzyć świadomość w Europie, naciskać do mediacji, protestować przeciw sankcjom nałożonym na Syrię, no i apelować o pomoc humanitarną ? wymienia.

Na koniec młodzi ludzie spisali rezolucję, którą prześlą do patrona honorowego tego wydarzenia senatora Tadeusza Arłukowicza. Zamieszczą ją też w Internecie. Czy ci młodzi ludzie są w stanie cokolwiek zmienić? Wierzą, że tak.

- Z mojego doświadczenia wiem, że niektórzy politycy są zainteresowani tym, co myśli młodzież ? zapewnia Piotr Cichocki. ? Młodzieżowy Europarlamentu to jest taka platforma wymiany poglądów między młodymi a politykami.

Jednak nie tylko to jest ważne.

- Na takich spotkaniach poszerzamy horyzonty i uczymy się, jak dyskutować, współpracować, rozmawiać. Bo niestety w Polsce ludzie zwykle się kłócą ? mówi Piotr.

z miasta Białystok

dodany 2012-05-26 23:50 przez maszmedia

źródło: własne

Komentarze:

Nie ma żadnych komentarzy.
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Bez tych plików serwis nie będzie działał poprawnie. W każdej chwili, w programie służącym do obsługi internetu, można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji w Polityce prywatności.

Zapoznałem się z informacją