W niedzielę, późnym wieczorem, mundurowi z powiatu brzeskiego usłyszeli ultimatum: wybuch bomby albo zapłata 10000zł. Po upływie kilkunastu godzin funkcjonariusze policji zatrzymali dwóch nastolatków - szantażystów. Ekipy ratownicze, poszukujące ewentualnego ładunku, nie znalazły materiałów wybuchowych.
W niedzielę, około godziny 22.40, dyżurny Komisariatu Policji w Grodkowie otrzymał zgłoszenie o podłożeniu bomby. Według telefonującego mężczyzny ładunek wybuchowy miał się znajdować pod jednym z budynków mieszkalnych na terenie gminy. Dzwoniący szantażował policjantów, chciał 10000zł i groził wybuchem bomby za 3 godziny.
Policjanci wraz ze specjalistą rozpoznania minersko-saperskiego udali się we wskazane miejsce. Ewakuowano także mieszkańców kilku stojących w pobliżu domów, ale poszukiwania zakończone o 2.30 nie potwierdziły informacji o rzekomej bombie.
Jednocześnie prowadzono poszukiwania szantażysty i już nad rano udało się odnaleźć właściciela telefonu.
Mundurowi ustalili, że zgubił on swój telefon w niedzielę. Dwóch nastolatków w wieku 13 i 16 lat go odnalazło i wykorzystało, dzwoniąc pod kilka wybranych numerów. Młodzi ludzie sami przyznali, ze robili głupie żarty.
Teraz nastolatkowie odpowiedzą przed Sądem dla Nieletnich.
dodany 2009-10-14 08:31 przez Natalia.
źródło: KWP w Opolu
