Lokatorzy górnego piętra kamienicy na rogu ulic Ozimskiej i Dubois zostaną wykwaterowani. Taką decyzję podjął nadzór budowlany, bo dach budynku w każdej chwili może się zawalić.
Sprawa kamienicy w centrum miasta ciągnie się od lat. Jej prywatny właściciel, choć pobiera czynsze od lokatorów, zarzeka się, że pieniędzy na remont nie ma. Efekt jest taki, że kamienica niszczeje. Jej górnym kondygnacjom grozi zawalenie. - Najpilniejsza sprawa to dach, który był przez wiele lat nieremontowany, więc woda, która lała się do środka, wyrządziła spore szkody. Stropy są zbutwiałe i w takich warunkach po prostu nie można mieszkać. Któregoś dnia doszłoby do nieszczęścia - mówi Mirosław Domański, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego.
Póki co nakazał wykwaterowanie lokatorów z ostatniego piętra, ale podkreśla, że jeżeli właściciel kamienicy nie zacznie prac remontowych, nadzór będzie zmuszony nakazać wykwaterowanie z kolejnych kondygnacji. - Na ostatnim piętrze są dwa lokale mieszkalne, ale z tego, co wiem, nikt nie mieszka tam na stałe. Ludzie, którzy figurują na liście lokatorów, pracują za granicą - mówi Domański.
Jednak w przyszłości problem może dotyczyć większej liczby mieszkań. - Jeśli właściciel w dalszym ciągu nie zrobi nic z dachem, woda zacznie przeciekać na następne piętra i sytuacja się powtórzy - dodaje Domański.
Właściciel kamienicy ma już dług sięgający prawie 40 tys. zł. Jego lwia część to koszt rusztowania, które dla bezpieczeństwa ustawił nadzór budowlany, pożyczając pieniądze od miasta. Reszta to kary nałożone na właściciela przez sąd za niewykonanie nakazanych remontów. Właściciel kamienicy jest dla mediów nieuchwytny. Jego żona tłumaczy kłopoty z kamienicą faktem, że status budynku po śmierci poprzedniej właścicielki jest w dalszym ciągu nieuregulowany. - Sprawa tej kamienicy to błędne koło. Nie ma pieniędzy na remont ani pieniędzy, by uregulować w sądzie sprawy własności tego budynku – ucięła.
dodany 2008-10-28 09:24 przez aneta
źródło: amd; gazeta.pl
