Zabił żonę

33-letni Mariusz M. odpowie przed sądem za zabójstwo swojej 25-letniej żony. Prokuratura Rejonowa w Opolu skierowała do sądu okręgowego akt oskarżenia w tej sprawie. Mężczyźnie grozi nawet dożywocie.

Do zdarzenia doszło w lutym tego roku. Kobieta krótko przed zdarzeniem złożyła do sądu pozew o rozwód. Prokuratura ustaliła, że wcześniej M. znęcał się nad nią przez kilka lat, groził jej śmiercią, niszczył jej rzeczy m.in. uszkodził samochód czy lodówkę, wbijając w nią nóż.

Kobieta podjęła decyzję o rozwodzie i wraz z trzyletnim dziś dzieckiem przeprowadziła się do rodziców. Tego dnia wyszła ze znajomymi do lokalu. - Jej mąż wydzwaniał do niej i szukał jej po opolskich lokalach. Potem zaczaił się na nią w piwnicy. Kiedy wróciła, zaatakował ją nożem. Zadał jej kilkanaście ciosów, m.in. w twarz, szyję, brzuch i klatkę piersiową. Wykrwawiającą się kobietę zostawił bez pomocy i uciekł. Zdążył jeszcze przebić wszystkie koła samochodu kobiety, aby rodzice nie mieli szans odwieźć jej na pogotowie. Krzyki kobiety usłyszała jej sąsiadka. - Natychmiast powiadomiła rodziców i pogotowie, jednak mimo błyskawicznej interwencji nie udało się jej odratować - mówiła Lidia Sieradzka, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Opolu.

33-latkowi prokuratura postawiła trzy zarzuty: zabójstwa, znęcania się nad żoną i uszkodzenia samochodu. Grozi mu nawet dożywocie. - Oskarżony na początku przyznawał się do winy, jednak podczas ostatnich, uzupełniających przesłuchań, zupełnie zmienił wersję wydarzeń - mówiła Sieradzka, dodając, że biegli psychiatrzy nie dopatrzyli się w jego zachowaniu cech pozwalających sądzić, że w momencie zdarzenia był niepoczytalny.

dodany 2008-10-21 08:13 przez aneta

źródło: żbik, gazeta.pl

Komentarze:

Nie ma żadnych komentarzy.