Sala ratuszowa za 1,5 mln. zł.

Aż 1,5 mln zł miałby kosztować remont ratuszowej Sali im. Karola Musioła. Zaplanowano tam m.in. założenie klimatyzacji i maszyny do elektronicznego głosowania dla radnych. Ci ostatni mają jednak mieszane uczucia - głównie z powodu wysokich kosztów tych pomysłów.

Uchwała budżetowa ma być gotowa do 15 listopada. Prezydentowi więc pozostał miesiąc na sprecyzowanie planów związanych z wydatkami na przyszły rok. Radni otrzymali już tzw. materiały planistyczne, w których przedstawiono propozycje wydatków. Znalazło się w nich właśnie 1,5 mln zł na remont Sali im. Karola Musioła. To reprezentacyjne, największe pomieszczenie w urzędzie miasta; tam odbywają się sesje rady miasta. - Stwierdzenie, że ten wydatek jest już zaplanowany w budżecie, byłoby nadużyciem - twierdzi Mirosław Pietrucha, rzecznik prezydenta. - Jak sama nazwa wskazuje, to materiały związane z planami. Znalazły się tam wszystkie propozycje pochodzące z wydziałów urzędu miasta dotyczące wydatków na przyszły rok. Ale przecież nie ma pewności, że wszystkie znajdą się w budżecie. Dopiero gdy powstanie uchwała budżetowa, będziemy mogli konkretnie mówić o tym, jakie wydatki zostały na 2009 rok zaplanowane - mówi Pietrucha.

Sprawa remontu Sali im. Karola Musioła jest jednak poważnie brana pod uwagę. Na konwencie, czyli spotkaniu wszystkich szefów klubów, ten temat był poruszany. Inicjatywa wyszła z wydziału administracyjnego urzędu miasta odpowiedzialnego za infrastrukturę ratusza. Zdaniem naczelniczki wydziału Danuty Juszczak-Pupel odnowienie sali jest potrzebne. - Ostatnie poważne prace remontowe były w Sali im. Musioła prowadzone w 1985 roku - tłumaczy naczelniczka. Planuje remont na szeroką skalę. - Właściwie trzeba zrobić wszystko, począwszy od wymiany instalacji elektrycznej. Na pewno ze ścian powinny zniknąć zdobiące je dzisiaj sukna; przez nie pomieszczenie straciło wszystkie walory akustyczne - tłumaczy Juszczak-Pupel.

Efekt jednak ma być imponujący, a sala stanie się nowoczesnym miejscem, w którym zorganizować będzie można wiele reprezentacyjnych uroczystości. - Musi się tam pojawić klimatyzacja. Ponieważ jednak urządzenia wentylacyjne nie mogą być umieszczone za ścianą, a muszą być wyciągnięte aż na dach, znacznie podnosi to koszty. Myślimy też o kupnie elektronicznej maszyny do głosowania dla radnych, o wyposażeniu sali w urządzenia multimedialne i bezprzewodowe nagłośnienie. Chcemy także poprowadzić instalację, do której można będzie podłączyć laptopy - opowiada naczelniczka.

Projekt wzbudza jednak wątpliwości także radnych z partii prezydenta. - Nowoczesna sala na miarę miasta wojewódzkiego jest nam potrzebna - przyznaje Arkadiusz Wiśniewski, radny PO i wiceprzewodniczący rady miasta. - Zgadzam się też z tym, że do takiego efektu, jaki pani naczelnik planuje osiągnąć, należy dążyć. Jednak trzeba rozważyć, czy tak jak urząd marszałkowski zrobić to szybko ogromnym nakładem kosztów, czy może jednak podzielić na etapy i co roku inwestować mniejsze pieniądze. Ja bardziej skłaniałbym się ku tej drugiej opcji - mówi Wiśniewski.

Nie ukrywa jednak, że kilka rzeczy należałoby wykonać szybko. - Krzesła czy stoły są w opłakanym stanie. Na pewno trzeba je wymienić - dodaje.

Z tym zgadza się także opozycja. - Meble do wymiany. Maszyna do liczenia głosów także jest potrzebna. Dzięki niej zapisane zostają imienne wyniki wszystkich głosowań. To jest potrzebne, by mieszkańcy bez trudu mogli nas rozliczyć z naszej pracy. Wszystko jednak może kosztować około 200 tys. zł. Co z resztą pieniędzy? - pyta Patryk Jaki, radny klubu PiS. - Klimatyzację czy nowoczesne nagłośnienie można sobie podarować. Bez problemu, gdy będzie taka potrzeba, można wstawić do sali rzutnik i ekran - uważa.

Jego zdaniem wyłożenie na remont 1,5 mln zł to rozrzutność. - Za te pieniądze można zrealizować w mieście kilka drobniejszych, a także ważnych inwestycji. W tych samych planach ratusz zapisał także 1,5 mln zł na remont korytarzy urzędu miasta. A to już daje 3 mln zł na remonty. Zdecydowanie za dużo - twierdzi radny. Przypomina, że zupełnie niedawno wyremontowano gabinet prezydenta miasta za 200 tys. zł.

Materiały planistyczne będą teraz analizować radni. Opinie poszczególnych komisji pozna prezydent i wtedy dopiero powstanie już konkretna uchwała budżetowa. By jednak weszła w życie, radni pod koniec tego roku lub na początku przyszłego będą jeszcze nad nią głosować.

Jeżeli pomysł remontu Sali im. Karola Musioła przejdzie, rozpocznie się prawdopodobnie w wakacje. - To będzie najlepszy moment. Jeżeli taki zakres prac zostałby przyjęty, to na pewno do końca roku remont się nie zakończy - zapowiada Juszczak-Pupel.

To oznacza, że sesje rady miasta w drugim półroczu odbywałyby się poza ratuszem. - Rozwiązania poszukamy, jak przyjdzie na to czas. Niewykluczone, że skorzystalibyśmy np. z auli jednej z opolskich szkół - dodaje naczelniczka.

dodany 2008-10-14 08:34 przez dobruśka

źródło: Gazeta Wyborcza Opole

Komentarze:

Nie ma żadnych komentarzy.